
Jan Hagemejer i Andrzej Robaszewski o planie inwestycyjnym Donalda Tuska w „Rzeczpospolitej”
Premier zapowiedział ambitne inwestycje w sześciu kluczowych obszarach: nauce i badaniach, transformacji energetycznej, nowoczesnych technologiach, rozwoju portów i kolei, rynku kapitałowym oraz współpracy z biznesem. Choć zapowiedzi te brzmią imponująco, brak konkretnego harmonogramu i źródeł finansowania wzbudza wątpliwości co do ich realności – piszą Jan Hagemejer i Andrzej Robaszewski, w Rzeczpospolitej. Brakowało również szczegółów dotyczących planów na przemiany w przemyśle, zwłaszcza na Śląsku, oraz strategii sprawiedliwej transformacji energetycznej. Wśród zapowiedzianych inwestycji znalazły się m.in. fundusz na technologie deep tech oraz Fabryka AI w Poznaniu, jednak ich wpływ na systemowe zmiany w nauce i badaniach pozostaje wątpliwy. Dodatkowo, dane GUS wskazują na spadek inwestycji w Polsce w ostatnich latach, co może podważyć optymizm płynący z zapowiedzi premiera. Liczby mówią same za siebie – zapowiadane 16,7 proc. PKB na inwestycje nie robi wrażenia na tle poprzednich lat i innych krajów Unii Europejskiej. Stopa inwestycji w Polsce utrzymuje się na niskim poziomie, a brak inwestycji prywatnych stanowi istotny problem. Raport CASE z 2021 roku ukazuje, że Polska od dłuższego czasu zmaga się z niskim poziomem inwestycji. Stopa inwestycji w Polsce w latach 1995-2020 wahała się na poziomie 17-24 proc., ale w porównaniu z krajami Unii Europejskiej, a także z Czechami, Słowacją i Węgrami, pozostawała na niższym poziomie. Szczególnie od 2015 roku inwestycje zaczęły spadać, a różnica w stosunku do innych krajów regionu i UE stawała się coraz wyraźniejsza. Przyczyną spadku były m.in. obawy związane z polityką gospodarczą rządu PiS oraz pogarszające się warunki instytucjonalne, w tym ograniczenie praworządności, co wpływało na koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Artykuł wskazuje, że kluczowe będzie stworzenie warunków do wzrostu inwestycji prywatnych, aby Polska mogła przełamać lukę inwestycyjną, która ma negatywne konsekwencje dla konkurencyjności i produktywności. Podsumowując, choć konferencja rządu miała na celu zaprezentowanie przełomowych planów, to wciąż brakuje konkretów, które mogłyby przekonać do realizacji zapowiedzianych inwestycji.